Kilka słów o wyjazdach Polaków za granicę.

Kilka słów o wyjazdach Polaków za granicę.Polska od czasu otwarcia granic z zachodem Europy stała się nie tylko coraz częstszym celem wycieczek z zagranicy, ale również miejscem, z którego wyrusza się zwiedzać zarówno stary kontynent jak i cały świat.

Nasze społeczeństwo powoli staje się coraz bardziej zamożne, stopniowo wyzbywamy się kompleksów wobec krajów tak zwanej starej Unii i również coraz częściej wybieramy się na wczasy nad Morze Śródziemne lub oceany, zamiast nad Bałtyk. Język polski da się słyszeć w całej Europie – nie tylko w miejscach tak oczywistych, jak nasi sąsiedzi – Czechy czy Ukraina, ale również w miejscach docelowych emigracji zarobkowej, jak Wielka Brytania lub Niemcy oraz w krajach po prostu atrakcyjnych turystycznie, jak Portugalia, Grecja czy Chorwacja.

Wzrost zainteresowania podróżami

Wraz ze wzrostem zainteresowania podróżami zmienia się rynek – biur podróży, mimo zdarzających się wahań rynku związanych z wydarzeniami wpływającymi na międzynarodową stabilność, przybywa, a ich oferta w trakcie walki o klienta ulega stałym przeobrażeniom. Jeszcze do niedawna ubezpieczenia turystyczne sprzedawane razem z wycieczką stanowiły dodatkową przynętę na klienta, dziś natomiast jest to coś tak oczywistego, że biura przestały o tym wspominać nawet w reklamach. Zmienia się również standard usług. Wspomniane ubezpieczenia w sposób bardzo istotny świadczą o profesjonalizowaniu się rynku. Klienci biur podróży mają coraz większe wymagania – zamożni Polacy powoli przyzwyczajają się do wysokich standardów hoteli czy ośrodków, w których odpoczywają, do komfortowej podróży czy do bezpieczeństwa gwarantowanego przez ubezpieczenia. Coraz częściej też standard wyprawy okazuje się dla nas ważniejszy niż cena. Oczywiście oferty budżetowe nadal znajdują się na rynku i jeśli chcemy zwiedzać świat niskim kosztem – biura podróży są nam w stanie pomóc. Jednak faktem jest, że propozycje przeznaczone dla klientów o dużych wymaganiach cieszą się coraz większą popularnością.

Statystyki

Do niedawna statystyczny Polak na zagranicznych wyjazdach jawił się jako pijany pan z brzuszkiem, w nieodłącznych skarpetkach założonych do sandałów, z siatką z biedronki, która stanowiła swoisty łącznik z ojczyzną. Pan ten marnie mówił po angielsku, albo nie znał tego języka w ogóle. Obraz ten jednak stopniowo się zmienia – im więcej Polaków wyjeżdża na zachód tym lepiej jesteśmy w stanie dostosować się do panujących tam standardów. Dotyczy to nie tylko kultury osobistej, ale też odpowiedzialności za siebie i rodzinę, w tym również posiadania odpowiedniego ubezpieczenia turystycznego.